Hack and slash, w którym zmieniasz się w bestię - pierwsze wrażenia z Coridden

Coridden to hack and slash w stylu Diablo, w którym w każdej chwili zamieniasz się w bestię. Sprawdziłem grę od wydawcy: mechanika zmiany formy, wspólna stamina, drzewka klas i elementalne ataki. Zobacz, czy to podejście się broni.

Na pierwszy rzut oka

Coridden to action RPG w stylu hack-and-slash, który na pierwszy rzut oka kojarzy się z Diablo i podobnymi grami tego typu. Grę dostałem od wydawcy. I od razu jedna rzecz, która mnie osobiście zaboli - gra jest na Unity, więc nie dam rady zrobić spolszczenia. Zostajemy z angielską wersją, a powiem wam, że granie w RPG bez polskiego tekstu dziwnie się odczuwa.

Przemiana - najciekawszy patent

To, co wyróżnia Coridden na tle konkurencji, to mechanika przemiany w bestię. Pod klawiszem F zmieniamy się w stworka, który ma własny zestaw umiejętności, własne ataki i - co najważniejsze - własny pasek staminy. I tu jest fajny patent: jak skończy nam się energia w formie bestii, przełączamy się na ludzką postać i lecimy dalej z jej zapasem staminy. W praktyce walka staje się takim ciągłym żonglowaniem między dwiema formami, bo każda ma inne atuty. Bestia dodatkowo nas leczy, więc to nie jest tylko ofensywna opcja.

Walka i rozwój postaci

Walczy się całkiem fajnie. Skoki dodają głębi do ataków, a system ekwipunku jest zrobiony w takim klasycznym RPG-owym stylu. Mamy dostęp do broni dystansowej - łuk strzela po przytrzymaniu przycisku, kliknięcie to dash.

Drzewko umiejętności daje sporo opcji. Ja poszedłem w elektryczne ataki, bo wydawały mi się ciekawe, i widać synergię między skillami. Problem w tym, że gra w pewnym momencie wymaga konkretnego typu obrażeń. Trafiłem na przeszkodę, którą dało się pokonać tylko ognistym atakiem, a ja byłem zbudowany pod elektryczność. I po prostu bez ognistego ataku się nie da.

Mamy też klasy postaci do wyboru, w tym klasę customową. Nasz stworek też ma swoje poziomy i osobne drzewko z pasywnymi umiejętnościami - backstab, bleeding, specjalizacje. Jest w czym grzebać.

Świat i struktura

Gra ma miasto-hub ze sklepami, NPC-ami i szybką podróżą. Niestety w mieście nie mamy mówionych dialogów, tylko tekst. W mieście chyba nie możemy się też przemieniać w bestię. Mapa pokazuje cele misji i prowadzi nas tam, gdzie mamy iść. Brakuje natomiast takiej typowej minimapy, a pasek ze skillami nie jest widoczny cały czas, co utrudnia granie.

Wizja artystyczna gry wydaje się dość ciekawa. Są budynki do eksploracji, skrzynie do znajdowania, różne typy przeciwników. Na arenie na początku gry walczymy w ramach miejskiej tradycji i to stamtąd dostajemy naszą formę bestii.

Co mi przeszkadza

Brak polskiej wersji językowej to dla mnie spory minus. Na Unity nie zrobię spolszczenia, więc zostajemy z angielskim. Poza tym gra potrafi być niejasna w komunikowaniu wymagań ekwipunku - mam pancerz, który wymaga trzeciego poziomu czegoś, ale nie do końca widzę, jakiego warunku nie spełniam.

Na ten moment

Coridden ma fajny pomysł z podwójną formą i żonglowaniem staminą między ludzką postacią a bestią. Walczy się fajnie, drzewko rozwoju daje opcje, a wizja artystyczna wygląda ciekawie. Ale brak polskiego i momentami niejasne wymagania ekwipunku to rzeczy, które warto mieć na uwadze. Na ten moment myślę, że sobie tutaj poprzestaniemy - bez polskiego trochę dziwnie się w to gra i będę musiał się z tym pomęczyć.

Egzemplarz gry otrzymałem bezpłatnie od wydawcy (Anshar Publishing)