Dark Hours - demo przed premierą, czyli włamanie z demonem w tle

Ograliśmy demo Dark Hours od Piece of Cake studios. Kooperacyjny skok na dom aukcyjny, skradanie, zagadki i nadprzyrodzona istota, która poluje na złodziei.

Co to w ogóle jest

Dark Hours od Piece of Cake studios to gra kooperacyjna, w której wcielacie się w złodziei próbujących obrabować dom aukcyjny. Z pozoru proste, ale nadprzyrodzone zdarzenie pokrzyżowało plany i teraz po budynku grasuje demoniczna istota, która na was poluje. Gra mocno stawia na współpracę. Cel, przynajmniej w wersji demo: wykraść co najmniej jeden przedmiot i zebrać odpowiednią ilość pieniędzy, które idą potem na zakup wyposażenia.

Jak to gra

To nie jest horror, a przynajmniej mnie aż tak nie straszył. To bardziej skradanka z elementami unikania różnych zagrożeń - mogą to być potwory, mogą być rzeźby, a do tego dochodzą elementy środowiskowe: lasery, gasnące światła, do tego bezpieczniki, których trzeba szukać, włamywanie się do zamkniętych pomieszczeń, zagadki - jest co robić. Graliśmy chyba na normalnym i dało się miejscami po prostu przebiec, choć chyba nawet nie był to łatwy poziom. Na pewno będzie z tym większy balans w pełnej wersji.

Na co czekam

Przy nagrywaniu miałem problem z przechwytywaniem audio, ale twórcy to już gdzieś naprawili. Głównie czekam na pełną wersję, bo wtedy się okaże, jak mocno gra się zmieni. Na pewno zmieni się balans przeciwników - czy będą wykrywać nas łatwiej, czy trudniej, okaże się w pełnej wersji. Czekam i zobaczymy, co z tego wyrośnie.

Egzemplarz gry otrzymałem bezpłatnie od wydawcy (Piece of Cake studios)