Sancticide - przegląd Early Access. Komornik na usługach Góry w polskim soulslike

Sancticide to polska gra akcji RPG oparta na książkach Michała Gołkowskiego z serii „Komornik”. Sprawdzam wersję Early Access 0.9.2 i mówię, co już działa, a co wymaga poprawek.

Komornik rusza na łowy

Sancticide to gra, którą mogliście kojarzyć z wersji demo. Teraz trafiła do Early Access i postanowiłem sprawdzić, ile się zmieniło. Testowałem wersję 0.9.2, więc pamiętajcie, że to wciąż wczesny dostęp i sporo rzeczy może wyglądać inaczej na premierę. Dla tych, którzy nie znają tematu: gra jest oparta na książkach Michała Gołkowskiego z serii „Komornik”. Wcielamy się w Ezechiela, komornika na usługach Góry, który przemierza ruiny świata w Dniach Ostatnich. Apokalipsa traktowana dosłownie, a nasz bohater likwiduje grzeszników ku chwale Stwórcy. Za produkcję odpowiadają Red Square Games i Sylen Studio.

Co się zmieniło od demo

Twórcy sporo ulepszyli grę od wersji demonstracyjnej. Zaczynamy chyba w innym miejscu niż w demo, choć sam nie jestem tego do końca pewien. Kamera pracuje lepiej niż w niejednym soulslike, szybko się odwraca. System walki opiera się na klasycznym zestawie: mamy uderzenia, pchnięcia, przewroty na spację i parowanie. Są też finishery. Do tego dochodzi broń dystansowa, karabiny i pompki, choć amunicja jest na wagę złota. Lokacje naprawdę budują klimat.

System postaci i moce komornicze

Rozbudowa bohatera opiera się na kilku elementach. Mamy klasyczne statystyki: siłę, zręczność, zwinność, wytrzymałość, akrobatykę, szybkość i wytrwałość. Na start dostajemy 10 punktów umiejętności do rozdzielenia. Do tego dochodzą moce komornicze, czyli aktywne zdolności: spowolnienie, oślepienie, wejrzenie, wzmocnienie, bariera, telekineza, przyciągnięcie i pchnięcie. Brzmi dobrze na papierze, ale muszę wam powiedzieć wprost: czytelność tego panelu jest tragiczna. Twórcy, musicie to poprawić, bo ciężko się w tym połapać. Ekwipunek dzieli przedmioty na koszerne i niekoszerne, co fajnie wpisuje się w klimat świata. Zbieramy kupony, znajdźki, a w kuźni możemy ulepszać broń, gdy zdobędziemy odpowiedni poziom koszerności.

Dialogi i questy

System dialogów pozytywnie zaskakuje. Widzimy od razu całą kwestię, nie musimy przeklikiwać zdanie po zdaniu, żeby usłyszeć następną wypowiedź. Same dialogi mają swój humor, choć zdecydowanie dałoby się je zrobić lepiej. Pojawiają się różne zadania, na przykład rozdawanie glinianych tabliczek z wezwaniami. Mapa świata na razie obejmuje Cytadelę i wioskę, ale to Early Access, więc pewnie się rozrośnie. Jedna uwaga: dźwięki postaci są generowane przez AI, o czym sami twórcy informują.

Co jeszcze wymaga pracy

Gra ma potencjał, ale zostało sporo do dopracowania. Część interfejsu nie jest jeszcze przetłumaczona na polski. Zdarzają się momenty, gdy nie można płynnie zmienić broni w trakcie walki. Brakuje opcji ograniczenia klatek do 60 FPS, a przy większej liczbie klatek gra działa mniej komfortowo. To są rzeczy, które w wersji 0.9.2 jeszcze mogą irytować, ale pamiętajcie, że to wczesny dostęp i twórcy mają czas na poprawki. Gra potrzebuje jeszcze usprawnień, mogłaby być lepsza w kilku miejscach. Do gry planuję jeszcze wrócić w kolejnym odcinku.

Egzemplarz gry otrzymałem bezpłatnie od wydawcy (Red Square Games / Sylen Studio)